Jak Przebierańcy chcieli zniszczyć Dodę!

Nasze śledztwa Plotki

W sprawie Dody i jej meża Emila Stępnia pojawia się wątek Gangu Przebierańców, który mógł chcieć zniszczyć piosenkarkę na zlecenie jej potężnych wrogów. Na jaw wychodzą szokujące informacje! Tomasz Sz., bliski współpracownik Jana Pińskiego – przyjaciela Romana Giertycha, oferował pomoc fałszywych funkcjonariuszy CBA, mężowi Dody! Emil Stępień poznał Tomasza Sz. przez Jacka M., który jako mediator udał się do Emila H. – byłego partnera Dody! Śledczy sprawdzają, czy Roman Giertych jest winny przecieków materiałów z postępowania toczącego się przeciwko Dodzie. Gdyby zarzuty się potwierdziły, mecenas opozycji i nie tylko, mógłby stracić uprawnienia adwokata!

Piękna i Bestie

Dorota Rabczewska-Stępień ma wizerunek silnej i niezależnej kobiety. Jak każda artystka potrafi wykorzystać go do rzeczy wspaniałych. Tak jak wtedy, gdy skłoniła 100 tys. osób do zamówienia pakietów rejestracyjnych dla dawców szpiku kostnego. I jak u każdej piosenkarki, wizerunek ten może być wykorzystany przeciwko niej. Zwłaszcza, gdy w grę wchodzą olbrzymie pieniądze, urażona duma i samcza niemożność pogodzenia się z rozstaniem. Bo jak inaczej nazwać zachowanie mężczyzny, który niemal na oczach całej polski wręcza pierścionek zaręczynowy, a następnie domaga się jego zwrotu na drodze sądowej?

Sprawa rozstania Emila H., biznesmena z branży paliwowej i Dody, pewnie nie wyszłaby poza ramy portali plotkarskich, gdyby nie wyjątkowa rola Romana Giertycha w całej tej sprawie. Trzeba przyznać, że poczynił olbrzymie starania, aby postawić piosenkarkę w stan oskarżenia. Jego triumfalne wpisy na Twitterze, brzmią wręcz jak emanacja patriarchatu napędzanego wyjątkowym stężeniem testosteronu. Doda nie pozostaje dłużna i zapowiada ostrą batalię.

Doda na celowniku

Konflikt pomiędzy Dorotą Rabczewską-Stępień, jej mężem Emilem Stępniem, a Emilem H. reprezentowanym przez Romana Giertycha nabrał nowego wydźwięku po publikacji artykułu „Kto chce zniszczyć Dodę?” przez portal zyciestolicy.com.pl. Autor artykułu wskazał w nim na szereg nieprawidłowości i dziwnych zbiegów okoliczności. Źródłem materiałów służących do napisania artykułów na łamach Gazety Finansowej miał być Jan Piński, który sam określa się mianem przyjaciela Romana Giertycha. To Piński był obecny podczas suto zakrapianego spotkania, kiedy to Giertych namawiał Piotra Nisztora do napisania książki na temat Jana Kulczyka i innych milionerów. W ten sposób miał powstać biznes polegający na opisywaniu i eksponowaniu wątpliwych wątków z życia najbogatszych Polaków.

Pod tekstami, które ukazywały się na łamach Gazety Finansowej podpisywał się Grzegorz Jakubowski. Z tym, że jak wykazał portal zyciestolicy.com.pl to nie on pozyskał materiały z toczącego się śledztwa, tylko właśnie Piński mu je przekazał, lub przynajmniej się do nich przyznawał. Przekazanie materiałów z toczącego się postępowania wcale nie jest błahą sprawą. Raz, że adwokat korzystający w swojej pracy z usług PR i dziennikarzy narażałby się na odpowiedzialność dyscyplinarną. Po drugie: upublicznianie materiałów objętych tajemnicą śledztwa jest zagrożone karą pozbawienia wolności nawet do lat 2.

Kto chce zniszczyć Dodę?!

Doda zawiadamia organy ścigania.

Po tym jak materiały z toczącego się postępowania zostały upublicznione na łamach Gazety Finansowej oraz na portalu internetowym Pudelek.pl, pełnomocnik Doroty Rabczewskiej-Stępień i Emila Stępnia złożył zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia kilku przestępstw. Śledczy wyjątkowo pobieżnie podeszli do sprawy. Tak jakby nie mieli zamiaru jej wyjaśniać. Czy na ich postępowanie wpłynęło nazwisko mecenasa, który reprezentuje Emila H.? Możemy snuć tylko przypuszczenia. Prawdą jest, że sprawy przecieków do mediów były konsekwentnie umarzane.

W odpowiedzi pełnomocnik Dody i jej męża złożył nowe zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Tym razem sprawa ma dotyczyć niedopełnienia obowiązków służbowych oraz przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy KRP Warszawa II pod nadzorem Prokuratury. Według pełnomocnika Dody, wyjątkowo nieprofesjonalne  było zaniechanie wykorzystania przez Policję własnej techniki do nagrania spotkań pomiędzy Emilem H. a jego oponentami i poprzestanie na rejestrowaniu ich  na prywatnym sprzęcie biznesmena. W ten bowiem spsób, z niezrozumiałych powodów, otwarto drogę do ewentualnych manipulacji dowodowych oraz upubliczniania nagrań – do czego faktycznie doszło.

Być może to siła wyższa, na którą lubi się powoływać. Ciekawym tropem może być osoba przesłuchującego funkcjonariusza Mariusza Dz., który – uwaga! – w sprawie rozwodowej jaką miał, korzystał z adwokata Emila H.. Tak tak, mec. Jerzy Jurek był pełnomocnikiem Emila H., po czym został pełnomocnikiem funkcjonariusza Mariusza D., który miał dostęp do akt postępowania. Nie twierdzę, że to Mariusz D. przekazał materiały z akt postępowania, ale koincydencja zdarzeń jest…niepokojąca.

Doda broni się dalej

Gazeta Finansowa jako pierwsza publikowała materiały z toczącego się postępowania.
Gazeta Finansowa jako pierwsza publikowała materiały z toczącego się postępowania.

Pismem z dnia 13 lipca 2019 roku, pełnomocnik męża Dody złożył subsydiarny akt oskarżenia pko. Emilowi H. oraz Łukaszowi Z. – dziennikarzowi portalu „Pudelek.pl”. Zarzuty kierowane przeciwko nim dotyczą rozpowszechniania materiałów objętych tajemnicą postępowania oraz pomówienia Doroty Rabczewskiej-Stępień i Emila Stępnia. W sprawie jako świadka wskazano panią Annę W. – byłą pracownicę w firmie Emila H.. Co ciekawe, Anna W. ma takie same, rzadkie nazwisko jak Przemysław W. – zatrzymany do sprawy przebierańców, rzekomy agent SKW. Jest to niezwykle ważny wątek, do którego wrócimy. Publikacje, które ukazywały się min. w Gazecie Finansowej stawiały Dodę oraz jej obecnego męża w wyjątkowo niekorzystnym świetle. Doda miała nie tylko sięgać po wątpliwe metody działania w odzyskaniu długu 1 miliona złotych [stwierdzonego aktem notarialnym], ale też szantażować Emila H. i jego rodzinę. Ojciec Emila H. to polityk SLD/Lewicy, uznany lekarz, który obecnie startuje w wyborach do Sejmu.

Labirynt luster

Sprawa Dody nabiera rumieńców, jeśli spojrzymy na nią jako część pewnego planu. Niewykluczone, że piosenkarka padła ofiarą uknutego wokół niej spisku. Jednym z mediatorów, który udał się do Emila H. celem odzyskania należności był Jacek M.. To on miał przyprowadzić Stępnia do Biura Detektywistycznego prowadzonego przez Pawła R., mieszczącego się na warszawskim Żoliborzu. Na spotkaniu przedstawiono Stępniowi, Tomasza Sz.. Ten jako człowiek związany ze służbami specjalnymi miał pomóc w sporze z Emilem H.. W tym celu miał zaaranżować spotkanie nieopodal ulicy Stawki z rzekomymi funkcjonariuszami jednej ze służb. Tam w zamian za przekazanie wszystkich informacji na temat Emila H. [który jest biznesmenem z branży paliwowej] obiecano Stępniowi pomoc w konflikcie z nim.

Tomasz Sz. to biznesmen z branży ochroniarskiej i paliwowej. Na początku ubiegłego roku został zatrzymany w swoim domu w podwarszawskich Łomiankach. Prokuratura przedstawiła mu zarzut min. powoływania się na wpływy w organach ścigania. Miał on doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem innego biznesmena z branży paliwowej Pawła K., któremu w zamian za „informacje ze służb” i usługi czarnego PR. Polecił min. zatrudnić te same biuro detektywistyczne do którego przyprowadził Stępnia Pan Jacek M. – (ten sam który był u Emila H.). Jacek M. wcześniej współpracował z Jackiem S. i Pawłem R. z ww. biura detektywistycznego. Tomasz Sz. został zatrzymany tego samego dnia co „przebieraniec SKW” Przemysław W. – nazywający się tak samo jako była pracownica Emila H. – Anna W.. Tomasz Sz. to najbliższy przyjaciel i współpracownik Jana Pińskiego. Sz. pełnił funkcję zastępcy Redaktora Naczelnego miesięcznika „Służby Specjalne”, na łamach którego publikowały osoby związane z „Gazetą Finansową” i Janem Pińskim.

Na tym etapie sprawa robi się skomplikowana więc trochę podsumuję. Według niektórych, Emil Stępień i Doda mieli wysłać do byłego partnera piosenkarki Emila H. mediatorów, w tym Jacka M.. Jacek M. to detektyw wcześniej współpracujący z Pawłem R.. Na spotkaniu w biurze detektywistycznym Pawła R. pojawia się Tomasz Sz. przedstawiający się jako remedium na problemy Dody w zamian za wiedzę o Emilu H.. Sz. jest prywatnie przyjacielem Jana Pińskiego, który inspiruje artykuły w Gazecie Finansowej dotyczące całej sprawy. Piński to natomiast przyjaciel Romana Giertycha. Przynajmniej sam tak twierdzi. Powstaje pytanie, co jeśli zachowanie Jacka M. u Emila H. to konsekwencja z góry uknutego planu? Póki co niech będzie to pytanie otwarte.

To jeszcze nie koniec…

To nie koniec rewelacji. Wszystko zaczyna przypominać zaklęty krąg, w którym ofiara jest osaczana przez postacie odgrywające swoje role. Stępień spotykał się z Tomaszem Sz. jeszcze kilka razy. Na jednym ze spotkań miało paść wstrząsające wyznanie. Otóż Tomasz Sz. według Stępnia, stwierdził, że sytuacja z zatrzymaniem i postawieniem zarzutów jednemu z posłów RP – Przemysława Wiplera, to wynik jego działania, które podjął na polecenie pewnego mecenasa… Według Sz., Wipler przeszkadzał Panu mecenasowi i ten postanowił zniszczyć jego wizerunek. Sz. miał też informować Stępnia, że tenże mecenas puszcza część materiałów prasowych przez gazetę, w której pracuje Jan Piński. Po tym, jak adwokat Emila Stępnia postanowił złożyć zawiadomienie w związku z upublicznianiem materiałów ze śledztwa w artykułach Gazety Finansowej, Tomasz Sz., jeszcze zanim został zatrzymany, próbował mediować i skłonić do wycofania zawiadomienia, które złożył na Grzegorza Jakubowskiego – dziennikarza „Gazety Finansowej”. Dziwna relacja, aby osoba, która oferowała pomoc mediowała w sprawie autora wątpliwych publikacji.

Będzie gorąco

Zapowiada się naprawdę burzliwy okres. Znając silną osobowość Dody, należy przypuszczać, że nie pozostanie obojętna na działania, czy wypowiedzi podejmowane przez Romana Giertycha. Kto wyjdzie z tego starcia zwycięzko? Na pewno historia walki Dawida z Goliatem lubi często się powtarzać..

6 thoughts on “Jak Przebierańcy chcieli zniszczyć Dodę!

  1. Informacje przedstawione w Państwa materiale są nieprawdziwe i zmanipulowane.Pani Dorota Rabczewska spotkała się z funkcjonariuszami CBA w lokalu konspiracyjnym na terenie Warszawy.Pytania proszę kierować do min M.Kamińskiego i min M.Wąsika.Byłem obecny na tym spotkaniu.Po uchyleniu klauzuli dotyczącej tajemnicy państwowej,z pewnością opiszę tą sprawę i wszystkie okoliczności wydarzeń opisywanych powyżej w materiale.Bardzo proszę o umieszczenie mojego komentarza,zgodnie z prawem prasowym. Tomasz Szwejgiert

    1. No i brawo sprawa zaczyna przybierać inny obrót sprawy .Pytania proszę kierować do min. M.Kamińskiego i min. M.Wąsika. Wiedziałem że coś tu nie gra miałem nosa .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *